Dzień w kolorze szarości

Siadam po środku sześcianu oznaczonego ciszą
pająk porażony moją martwą samotnością
powraca do kąta pokrytego pajęczyną spokoju.
Pokreślone myśli wciśnięte w zwoje umysłu
odczytuje na nowo rozczesują po kolei każde słowo,
bliscy są dalekimi krewnymi moich pragnień.
W próżni zawieszam każdą odrzuconą modlitwę,
przez kotarę pogodnego spojrzenia, wycieka smutek trawiący dusze.
Pije czarną jak mrok kawę zanurzony w aromacie melancholii nocy,
poranek budzi mnie słońcem w tonacji szarości.

Józef Załuski
9 listopada 2010 o 21:34

Szarość codziennego życia zabija naszą indywidualność ,wniosek jasny- walczmy z nią cociaż przez picie kawy ! Z cięzkim sercem czyta się takie wersy.

zgłoś

Marcin Małolepszy
13 listopada 2010 o 13:41

Przyjemna i powabna jest ta szarość, podoba mi się.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się