Garść" LIMERYKÓW" z mojej szuflady (lęko pokryte kurzem czasu)

Kiedy luty długie buty ubiera,
Walentemu na miłość się zbiera.
Zalotnymi tekstami niewiasty mami,
By następnego dnia, uganiać się za innymi babami.

Walenty choć święty, swe grzeszki miał .
Zalotne liściki kobietom słał .
Gdy o ożenku wspomina która,
Zaraz za habit dawał nura.
I tak swą świętością był zajęty,
że zapomniał płacić alimenty.


Walentynki Walentynki dla panienki, dla dziewczynki.
A gdy miną słodkie gierki, pozostaną już cukierki.
Miłość wsiąknie w życia znoje,
Będzie was już może troje.
A Walenty już nie święty, ale zawsze uśmiechnięty,
machać będzie życzeniami
tymi, co co roku mami.

Pewna kobieta miła, co w dzień pracowała a w nocy nudziła,
różne życiowe uciechy lubiła.
Poznała pana pewnego.
Nie bogatego, lecz obrotnego.
I zanim się dama zorientowała, jego towarem w domu uciech została.

Gdy zima przestaje śniegiem bielić,
Ziemia zaczyna naszym niechlujstwem się ścielić
Na świat wychodzą nasze grzeszki:
Odchody, puszki, papierki, butelki.
Jest to obraz przykry i potworny, lecz Polak stał się na to odporny.

Pewien zaradny, spolegliwy żonie małżonek,
Postanowi za jej namową zbudować domek.
Lecz poznał pewną bogatą laseczkę
I wżenił się w jej domek i gotóweczkę.
A wymagająca małżonka z dziećmi została, ale o domku już nie myślała.

Pieniądze szczęścia nie dają-mówi przysłowie,
Lecz o szczęściu bez pieniędzy nikt ci nie powie.
Bo szczęście bez pieniędzy jest trudne,
Życie bez gotóweczki okrutne.
Bo łatwiej jest w słowa przysłowia uwierzyć, niż bez kasy przeżyć.

Sztelak Marcin
27 maja 2010 o 02:20

Fakt to nie limeryki, ale może dlatego w cudzysłowie

zgłoś

Edmund Muscar Czynszak
27 maja 2010 o 06:18

Widzę że na limerykach się kochani tyle znacie co ja na cukrowej wacie wszystkim serdecznie dziękuje !

zgłoś

Pi.
27 maja 2010 o 13:09

to są limeryki awangardowe :) one mają reguły limerykowe w głębokim poważaniu :)

zgłoś

Edmund Muscar Czynszak
27 maja 2010 o 21:43

Dla wszystkich znawców Limeryków w podziękowaniu za ich komentarze coś co zapewne w ich ocenie limerykiem nie jest ! A czym to jest pozostawiam do oceny !!! Co cechuje wytrawnego i znakomitego krytyka? To, że dokładnie czyta, lecz myśli połyka I wszystko wie doskonale. Choć na niczym nie zna się wcale. Sądy wydaje poważne, choć rzadko trafia w prawdę.

zgłoś

McGraf
30 maja 2010 o 23:13

Tak te teksty się mają do limeryków, Jak Pana podejście do jego krytyków. ;-)

zgłoś

Helena Łucka
15 czerwca 2010 o 09:24

Panie Edmundzie, po co ten upór? Niech mój limeryk posłuży za wzór. Odnajdzie go Pan u mnie w profilu, jeśli tam zajrzy Pan choć na chwilu. Po co bez sensu walić głową w mur? ;-)

zgłoś

Marcin Małolepszy
25 czerwca 2010 o 17:09

Nie wszystko jest to limerykiem ale fraszka godna przeczytania !!!

zgłoś

Marcin Małolepszy
25 czerwca 2010 o 17:09

Nie wszystko jest to limerykiem ale fraszka godna przeczytania !!!

zgłoś

Marcin Małolepszy
25 czerwca 2010 o 17:09

Nie wszystko jest to limerykiem ale fraszka godna przeczytania !!!

zgłoś

Marcin Małolepszy
25 czerwca 2010 o 17:09

Nie wszystko jest to limerykiem ale fraszka godna przeczytania !!!

zgłoś

Edmund Muscar Czynszak
14 lipca 2010 o 00:04

Może to nie limeryk może to fraszka byle to dla czytającego była przyjemna igraszka ...

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się