|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (546) Proza (18) Fotografia (20) Grafika (2) Książki (6)
O autorze Znajomi (32) | |
Zawód jaki sprawiam jest
konsekwencją,
mojej niesubordynacji własnych
wniosków.
Ale zawsze czekam cie w punkcie
wyjścia naszej wspólnej historii,
droga pokonywana we dwoje,
nie jest wspólną ścieżką.
Lecz kule naszych pragnień
toczą się wspólnym torem.
Potykając się nieustannie o nasze
ułomności,
dotykamy się chłodnymi oddechami
milczenia.
Kiedy ty czekasz mnie a ja ciebie,
Raniąc się fałszywym tropem myśli.
I dopiero pod ciemna kołdrą nocy,
księżyc rozjemca zcala nasze serca.
Pięknie.Jestem pod wrażeniem:)
zgłoś
no cóż,wiersz piekny
zgłoś
Pracowicie działasz na tzw.niwie poezji prawie miłosnej o czym świadczy powyższy wiersz ,który zapewne znajdzie się w wiadomym almanachu na który zgodzi się zapewne obiekt Twych westchnień. Księżyc jak czytam powiernikiem nieiednego i niejednej !
zgłoś
Józefie czyżbyś nigdy nie doznał takich chwil?
zgłoś
To są noce które powinny trwać wiecznie a o miłości można wiele i zawsze pozostaje nie dosyt.
zgłoś
zmusza do refleksji
zgłoś
Zapewne !
zgłoś