Dywagacje człowieka dojrzałego




 
Ciało zbryzgane starością
nie dozna już cudu rozkoszy,
noc potargana wspomnieniem,
zaćmą pokryte oczy
 
Krok mierzony stopą nabrzmiałą
i oddech, co spokój gubi,
przemierzam te same ulice
wciąż innych spotykam ludzi.
 
Słońce już blednie w oddali,
liść wnet spadnie ostatni.
Z kwiatem do ciebie przychodzę
uśmiech swój pozostawiam,
Może już ostatni?
 
 

Paganini
6 września 2010 o 18:07

Świetny klimat Pan stworzył, doskonale płynie. Jestem zachwycony tym wierszem, szczerze. Pozdrawiam.

zgłoś

stateless
6 września 2010 o 19:19

piękny wiersz

zgłoś

Edmund Muscar Czynszak
6 września 2010 o 20:52

Wiersz ten jest wynikiem mego nastroju jaki towarzyszył mi po śmierci moje matki i przemyśleń jakie mnie dosięgały. Wszystkim dziękuje za zamieszczone komentarze.

zgłoś

Withkacy
7 września 2010 o 08:00

dzięki za spisane przemyslenia

zgłoś

Marcin Małolepszy
7 września 2010 o 16:09

Przyznaje dojrzałe są twe przemyślenia choć ponownie trącasz w nutę smutku.

zgłoś

Nina Malina
12 września 2010 o 12:15

Edmundzie "samo zycie" wiersz dobry.Pozdrawiam

zgłoś

Edmund Muscar Czynszak
12 września 2010 o 12:55

Samo życie !

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się