18 maja 2010
Wizyta w barze
W oparach dymu postrzępione rozmowy
Za oknem dogasa słaby słońca promień
Przy barze harmider miesza się
Z odgłosem wody podczas mycia pokali
Siedzę samotnie ze wzrokiem zanurzonym w piwie
Klątwę przerywa histeryczny chichot
Barmanka brudną szmatą zmywa
Z posadzki resztki pospiesznie zwróconej zakąski
A w domach matki żony kochanki
Daremnie czekają cudu ocalenia
Za drzwi dobiega ostry dźwięk rozbitego szkła
I tylko dzieci nie świadome niczego
Cieszą się spokojem jaki im pozostał
Z przekrzywionej fotografii wiszącej na ścianie
Spogląda pół naga piękność wyzuta ze wstydu
W akompaniamencie bełkotliwie szemranej pieśni
Opuszczam lokal znudzony spektaklem barowej ballady
Pozostawiając wspaniały nastrój alkoholowego zapomnienia
Wracam do mego świata
23 marca 2026
wiesiek
23 marca 2026
sam53
23 marca 2026
Jaga
22 marca 2026
Witold
22 marca 2026
wiesiek
22 marca 2026
guccilittlepiggy
21 marca 2026
sam53
21 marca 2026
violetta
21 marca 2026
dobrosław77
20 marca 2026
smokjerzy