18 maja 2010
Czas - Halgafell
Lawa czarnego dymu, niczym złowieszczy smok niebo przemierza.
Z wyspy lodu i ognia groźny pomruk się niesie.
Na walizkach koczuje zagubiony wędrowiec.
Słońce za horyzont mroku się chowa.
Rodzinny pejzaż, niczym czarno biały negatywy stają się milczący.
Usiłuje nazwać to, co nienazwane!
Wraz z płynącymi wiadomościami, spływają znaki zapytania.
W szczelinach Islandzkiej ziemi, nie przerwanie, parska lawą ognia i popiołu.
Gaz oddechy zniewala, niepokój miesza się z żałobną zadumą.
Żelazne ptaki ze skulonymi skrzydłami, czekają pory swoich wylotów.
Czerń rozlana na naszych ulicach - emanuje pytaniami.
Dokąd wiodą nasze drogi – zagubione pośród naszej teraźniejszości.
Czy to tylko igraszka natury - czy znak dawany ludzkości?
23 marca 2026
wiesiek
23 marca 2026
sam53
23 marca 2026
Jaga
22 marca 2026
Witold
22 marca 2026
wiesiek
22 marca 2026
guccilittlepiggy
21 marca 2026
sam53
21 marca 2026
violetta
21 marca 2026
dobrosław77
20 marca 2026
smokjerzy