Pozdrowienia z drugiej strony cienia




W piersiach ogromny ból
kolejny most znów runął.
Aż do ostatniego tchu,
próbuje czarny tabor chmur,
na skrzydłach pegaza przefrunąć.

Na marginesie uwięzła myśl,
serce skowycze żałośnie.
Tobie chcę życzyć dziś,
by życie płynęło radośnie.


Zwyczajne słowo: cześć,
na inne słowo odmieniam.
Na zawsze ty w sercu mym,
Ja pójdę w stronę cienia.

Edmund Muscar Czynszak
23 lipca 2010 o 23:25

I na tym zamykam moja czarną serj !!!

zgłoś

Szel
23 lipca 2010 o 23:57

co na to powiesz Edmundzie? urodzilam sie dzis:)

zgłoś

Edmund Muscar Czynszak
24 lipca 2010 o 07:07

Termin dobry jak każdy inny...

zgłoś

Marcin Małolepszy
24 lipca 2010 o 13:20

???

zgłoś

Nina Malina
24 lipca 2010 o 17:34

super Edmundzie,pozdrawiam

zgłoś

Edmund Muscar Czynszak
24 lipca 2010 o 22:39

Dziękuje.

zgłoś

Józef Załuski
31 lipca 2010 o 22:14

Można sparafrazować , że w upał każdy szuka cienia ale ten opisany jest straszny i przerażjący.Obym od takiego uciekał jak najdłużej !Nie zamykaj , bo te ponure refleksje wydają się najbliższe życia ,pomimo że z nim są w konflikcie .

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się