4 września 2011

poezja

sergiusz juriev
sergiusz juriev

Mysli przy ognisku...

Луна уходит. Но костер
Еще выплескивает пламя.
И различим во тьме, как в раме,
Лица подсвеченный узор.
Лицо вбирает жар костра
И отражает отблеск лунный.
Лицо луны – не девы юной.
Лицо - судьбы. Лицо – вчера…
А за спиной костра возня:
Шныряет жизнь! Жуки и мыши,
Растут грибы вокруг огня…
И я один. В себе, как в нише.
Но… ангел смотрит на меня.
UA3URX 04.09.2011 

Wieśniak M
4 września 2011 o 15:53

a ja nie mam żadnych myśli przy ognisku. Zbyt jestem zafascynowany ogniem by zakłócać go własnych myśli gonitwą:))

zgłoś

sergiusz juriev
4 września 2011 o 16:17

Tez lubie cieszyc sie patrzac na tancy plomykow ogniska. Tylko czasem cos najdzie i mysliej caly roj w glowie. Wlasnie wtedy gdy niemasz pewnosci o jutrze.

zgłoś

Ustinja21
7 września 2011 o 01:21

Ja mam podobnie jak ty, Wieśniaku ;) Człowiek się zatrzymuje, patrzy i wtapia w tło. Wiersz bardzo mi się podoba. Zwłaszcza koniec.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się