8 października 2011

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Raj mocno wątpliwy

Jakie ja miewam sny, kolokwialnie mówiąc porąbane.
Objaśnienie marzeń sennych jest kiepską lekturą,
szczególnie grubo po północy.

Być może to nic nie znaczy, pijmy z czaszek filozofów.
Duzi chłopcy się nudzą, krzyczą w nocnych autobusach.
A świat się przewija jak film w aparacie marki Zenit.

Dobra zostanę dobrym człowiekiem.
Nie będę już płakał w ciemności, obmacywał pustego łóżka.
Co miesiąc będę wykreślał z listy grzechów głównych.

Siedem to podobno szczęśliwa liczba.
Tylko obiecaj, szeptem, tak aby nikt nie słyszał,
że już nigdy nikogo nie pokochasz.

Withkacy
8 października 2011 o 20:55

Zabieram na dzisiejszy wieczór.

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
8 października 2011 o 20:59

Jestem zauroczona tym wierszem;) Cacuszko:)

zgłoś

Szel
8 października 2011 o 22:51

Co miesiąc będę wykreślał grzechy główne. moze tak Marcin_cieplucho dawno niewidziany:)))

zgłoś

oczy jak pustynia
9 października 2011 o 02:40

Co miesiąc będę wykreślał z listy grzechów głównych. -ale co? liczby?;-)

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
9 października 2011 o 11:31

Ale to już było. Co nie zmienia faktu, że z przyjemnością raz jeszcze przeczytałam :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się