19 października 2010

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Pere Lachaise


Nic tylko daty. Sztywne ramy do fotografii.
Wszystkie litery alfabetu. Spokój co nie napawa
otuchą.
 
Róże pachną zwyczajnie. Oburzające.
Tu martwi a natura sobie bimba.
Na dzwonach żałobnych.
Ja bym się nieźle wkurzył na ich miejscu,
ale przecież requiescat in pace.
 
Grabarze nie znają słowa melancholia.
Szpadle dźwięczą trafiając na kości odarte
z nazwisk. Człowieczeństwo jest miękkie.
W skali Mohsa.
 
Granit siedem stopni.

Pi.
19 października 2010 o 09:31

ładna zdystansowana obserwacja. numer z różami przesmaczny.

zgłoś

Waldemar Kazubek
19 października 2010 o 23:36

No, Pi ma rację, ładnie pachną te róże, ale to nie jedyna fajna sztuczka w tym udanym wierszu.

zgłoś

Edmund Muscar Czynszak
20 października 2010 o 10:42

Jest okej .

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się