17 grudnia 2015

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Rytuały


Poranne parzenie kawy i rozmyślania
nad wagą tego, co nie istnieje.
Z codzienna konkluzją -  nie warto wracać
po własnych śladach.
 
Można spotkać jedynie cienie
czyhające na nieostrożny krok.
A i tak spodziewamy się zobaczyć
coś nowego w lustrze.
 
Pękniętym na złą wróżbę,
o ile ktoś wierzy, bo wiara czyni cuda,
chociaż nie chcemy ich zauważać
prąc do przodu, pod wiatr.
 
Tylko czasami rodzi się w nas potrzeba
aby zapisać własną śmierć.
I przeżyć, może nawet
niejeden raz.

alt art
17 grudnia 2015 o 12:26

w ogrodach rozkoszy ziemskich wiadome rzeczy robimy na straganach bukinistów; jeszcze tylko Twój cień na ścianie; później góry cukrowej waty..

zgłoś

jeśli tylko
17 grudnia 2015 o 14:22

bo on nie kłamie..

zgłoś

Teresa
17 grudnia 2015 o 20:24

Z rytuałów najlepsze jest poranne picie kawy.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się