Androny. Plecenie na wymiar


Kilka chwil – karygodny brak precyzji
– koślawe litery na szyldach.
Mokry piasek do klepsydry
rozsadza szkło. Odpryski.
 
Coraz większa śmiertelność niewiniątek,
rzeźnia ras rozumnych.
A w sobotę rozdmuchują żar ogniska
domowego.
 
Płonie z wesołym trzaskiem,
pora na kiełbaski, choć musztarda wyszła.
Jednak na kiju.
 
Który przeciętnie ma dwa końce.

alt art
2 lipca 2014 o 12:42

litery koślawe, bo buchalterzy pana boga diablo szybko kaligrafują, przecie..

zgłoś

Ananke
2 lipca 2014 o 12:49

podoba mi się szczególnie ta zadziorna puenta

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się