5 lutego 2012

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Przepis na morze spokoju

Dzisiaj rzucaliśmy kamieniami w lód
spiętrzony pod mostem.
Kryształki wpiły się pod paznokcie,
krew słabo krzepnie na mrozie.
Skóra zgrabiała w prześwitach
tkanin.

Od kiedy nie istniejemy w górnych rejestrach
nikt nam nie uchyla rąbka
nieba.
Tak marznąć i całować zimne palce
można z byle powodu.

Szmery w sercu to nadciśnienie tętnicze,
ty w demakijażu, ja w różnych stanach
skupienia.
Najprościej byłoby milczeć jednak słowa
same klną w żywy kamień.

Tafle tak fajnie pękają.

Szel
5 lutego 2012 o 01:07

naga prawda Marcin, cieplo jest gdzies przy cudzym piecu:( _ cieplucho:)

zgłoś

Miladora
5 lutego 2012 o 01:39

Mnie tylko rym "pod mostem/pod paznokcie" i to podwójne "pod" przeszkadza, Marcinku. ;) A gdyby tak - "kryształki utkwiły pod paznokciami"? Dobrego :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się