31 stycznia 2012

poezja

Sztelak Marcin
Sztelak Marcin

Wiek średni

Ryczałtem dostałem parę
kopniaków w dupę,
podobno skończył
mi się termin przydatności
do spożycia.

Towar drugiej klasy,
najpierw przecena, później
półka na zapleczu.
Nieuniknione zarastanie kurzem.

Na pocieszenie: toż to czysta
fizyka, przepływ niejednostajny,
coraz bardziej przyśpieszony.
Z górki do dołu. I domniemany
spokój.

Wieśniak M
31 stycznia 2012 o 06:03

towar przeceniony ( termin przydatności do spożycia) już na półkę po przecenie nie wędruje.Kończy na śmietniku albo wraca do producenta( gdzie czasem dostaje nowe życie;))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się