11 sierpnia 2010

poezja

Carrie
Carrie

"Komarzyca"

nakłuję cię chwilą.
to odurzony sen
na parę spełnionych marzeń.
 
zaufaj.
nie rozchlapie czerwieni.
zagęszczę jedynie obszary
pomiędzy.
 
teraz już nie boli.
uśmiechnij się
słońce zaczęło być hiacyntowe.

Esther
11 sierpnia 2010 o 20:47

Wiersz może nie porwał mnie... ale jest piękne zakończenie, które ratuje całość:)

zgłoś

Carrie
11 sierpnia 2010 o 20:52

Tak , taka miniaturka na koniec dnia

zgłoś

Pi.
11 sierpnia 2010 o 23:06

ester ma rację. hiacyntowe słońce jest poezją. fatalny jest początek. on i tytuł do pracy.

zgłoś

Jarosław Trześniewski
11 sierpnia 2010 o 23:57

Ostatnia fraza bardzo na tak, Pi dobrze radzi.

zgłoś

Rafał Muszer
12 sierpnia 2010 o 13:09

lubię zabijać komary, ale tego bym zostawił.

zgłoś

Carrie
14 sierpnia 2010 o 13:36

Hmm widzę że chyba interpretacje kompletnie inne od mojego założenia , dziękuję , postaram się go przerobić i napisać coś lepszego , pozdrawiam

zgłoś

Withkacy
7 stycznia 2011 o 11:19

Osobiście w tym wierszu podróżuję, dla mnie super!

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się