nakłuję cię chwilą.
to odurzony sen
na parę spełnionych marzeń.
zaufaj.
nie rozchlapie czerwieni.
zagęszczę jedynie obszary
pomiędzy.
teraz już nie boli.
uśmiechnij się
słońce zaczęło być hiacyntowe.
nakłuję cię chwilą.
to odurzony sen
na parę spełnionych marzeń.
zaufaj.
nie rozchlapie czerwieni.
zagęszczę jedynie obszary
pomiędzy.
teraz już nie boli.
uśmiechnij się
słońce zaczęło być hiacyntowe.
Wiersz może nie porwał mnie... ale jest piękne zakończenie, które ratuje całość:)
report
Tak , taka miniaturka na koniec dnia
report
ester ma rację. hiacyntowe słońce jest poezją. fatalny jest początek. on i tytuł do pracy.
report
Ostatnia fraza bardzo na tak, Pi dobrze radzi.
report
lubię zabijać komary, ale tego bym zostawił.
report
Hmm widzę że chyba interpretacje kompletnie inne od mojego założenia , dziękuję , postaram się go przerobić i napisać coś lepszego , pozdrawiam
report
Osobiście w tym wierszu podróżuję, dla mnie super!
report