|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (586) Proza (3) Dziennik (24) Fotografia (41)
Pocztówka poetycka (6) O autorze Znajomi (100) | |
Nigdy nie nauczono mnie mówić. Więc na zakurzonym strychu, nauczyłem się milczenia i to w wielu obcych językach. W poniedziałek jestem Sir i milczę yes popijając herbatę, niestety z mlekiem, ale good, milczę sobie dalej i dodaję cool. We wtorek jestem w Paryżu a oui, i milczę bonjour, merci przecinkiem, lecz i tak j'aime. W środę bella italia, come va, que cosa e perque. W czwartek Budapeszt, jo napot, później jo eszte, tak szeretlek, lecz nem tudom i nem irtem. W piątek samurajem Kon-nitschi-wa, Kon-ban-wa, Oyasumi-nasai, muszę iść więc Sayo-nala. W sobotę tylko milczałem, czytając Twój wiersz. W niedzielę, przemówiłem po polsku.
Asciu Tobie bo piekny wegierski:))))))))
dzięki, a ja tego nie zauważyłaaaaaaaam, Bazyliszku - super i prozy, więcej prozy!!! t super wielojęzyczna, świetny pomysł:)
zgłoś
bardzo :)
zgłoś
haha Asiu to tylko slowa, wiesz takie ukladanie bez gramatyki i bez slownikow, wiesz Asiu, to tylko ta rzeka, no ta kurdesz chciala, no ba co ja.plynalem:))) Asiu hej:)))))
zgłoś
Asiu hej dzieki:)))
zgłoś
jesliczko hej tu i tam, hej:))))
zgłoś