twoja dłoń jak zawsze wita mnie
na progu rękawa
zapala guzik u mankietu
poprawia przepaskę zegarka
lecz umyka zaraz
jak spłoszona wiewiórka
aby krzątać się wokół skroni
tylko tyle widzę na pociętej fotografii
pamięć nie chce jeszcze mówić
wciąż się przemóc nie potrafi
Dobry wiersz Pawle, jedynie ta wiewiórka zbyt mocno jest wyeksploatowana w wielu wierszach, ale nic to.
zgłoś
hehe (jak by ryknął Przybyszewski) dzięki - naprawdę nie zwróciłem uwagi na to, że to miłe zwierzątko tak usilnie wciska się wproces twórczy. Widać podświadomość coś chce powiedzieć. Tylko co oznacza wiewiórka???
zgłoś
Pewno pasuje, jak ulał, nie ma się co przejmować. Dla mnie jest symbolem płochliwosci, nieśmiałości
zgłoś
Wlasnie, jak ten wiatr u Tuwima...sploszenie, unikanie..nieuchwytnosc..wiersz bardzo mi sie podoba! pzwm :)
zgłoś
To było miłe, te powitania, tym bardziej pewno boli.
zgłoś
także fragmentów, błysków, przejaśnień, wspomnień, czyli tego co zabieramy ze sobą w podróż przez kolejne lata...
zgłoś
sam wiesz ze to jest piekne..prawda? linkin?? qrwac to ty..odpowiedz
zgłoś
Naprawdę piękny wiersz, a druga część jest po prostu genialna. Więcej takich wierszy poproszę.
zgłoś
na szczęście oprócz pociętych fotografii wiersze Twoje są wspaniałe w całości.pozdrawiam
zgłoś
dziękuję Wszystkim za pochylenie się nad tym tekstem.
zgłoś
Podobają mi się epitety. Całość? Też, ale mniej. Cieszę się... na myśl o Twoim czuciu.
zgłoś
Bardzo na tak
zgłoś