Opustoszało miasto od kiedy cię nie ma
odleciałaś na południe
czy może wraz ze strumieniami
pniesz się w górę mapy
tam gdzie błękitna przestrzeń
sklepia się nad lądem
chodzę wzdłuż ulic jak wzdłuż ciała
opuszczone ręce jak opuszczony dom
ścielą się liście gazet
wydarzenia biec przestały
w zasadzie mogę zrobić co tylko zechcę
wszystko teraz do mnie należy
witryny i place pałace zaułki
składy wina i składy zamiennych części
jednak coś się zacięło w mechanizmie zegara
skaleczyło przypadkiem przy krojeniu chleba
więc choć moje nie cieszy
chociaż mogę to nie chcę
czekam wiosny wychodzę na zamkową wieżę
wypatrując czy wracasz z oddali
w to że wrócisz gorąco wierzę
Bardzo . Pieknie Pawle. Pozdrawiam ze Staszowa:):)
zgłoś
Smutno mi, że Panu smutno, pocieszające jest, że tak pięknie smutno.
zgłoś
jakas misterna czesc w konstrukcji zdarzen pekla?
zgłoś
Dzieki za przychylne słowa. Tekst bardzo osobisty a przez to "słaby" bo nigdy nie ma pewności, że to już, że doszedła do siebie warsztatowo. Wasze opinie świadczą, ze "może być". Dzieki. TzsC - proszę rozwiń swój komentarz? - Pękła w konstrukcji? w którym miejscu? Czy dobrze rozumiem Twoje odczytanie?
zgłoś
więc choć moje nie cieszy/chociaż mogę to nie chcę..przylaczam sie do komentarzy, ze wiersz piekny, pzwm
zgłoś
Piękny jest ten smutek....
zgłoś