Kiedy to miasto było jeszcze drewniane

kiedy to miasto było jeszcze drewniane
i całe mieściło się w oku
pachniały lasy a niepozorne rzeczki
popychały młyńskie koła
 
palec kościelnej wieży był jak kciuk dziecka
ale już wtedy uparcie wskazywał gwiazdy
 
kiedy to miasto było jeszcze drewniane
jego mieszkańcy zasypiali łatwiej
choć sny ich były równie ciężkie jak nasze
 
 
 

Paweł Kołodziejski
21 sierpnia 2010 o 23:49

cieszę się, że takie niemodernistyczne teksty trafiają. :) dzięki.

zgłoś

Szel
22 sierpnia 2010 o 00:38

dalabym drrewnianne,.. ale nie patrz na to prosze to takie moje widzimisie

zgłoś

Paweł Kołodziejski
22 sierpnia 2010 o 01:09

czemu drrewnianne? Szel please open Your mind:)

zgłoś

Szel
22 sierpnia 2010 o 01:16

moze to barwa mojego glosu? nie mam pojecia dlaczego taki komentarz dalam:)

zgłoś

Paweł Kołodziejski
22 sierpnia 2010 o 01:19

są rzeczy, których w żaden sposób nie jesteśmy w stanie rozwikłać. niech tsk będzie z twoim komem. Barwa głosu - to jest poezja!

zgłoś

Szel
22 sierpnia 2010 o 01:54

zabawna sytuacja mam kolege ze slaska.. .bywalo ze rozmawlismy na skype pogrywal mi na ukulele w miedzyczasie jego zona podsuchiwala naturalnie... i jest zazdrosna tylko o moj glos...porownuje go do krystyny czubownej:)

zgłoś

Wanda Szczypiorska
22 sierpnia 2010 o 09:18

Mieszkańcy nie tylko zasypiali łatwiej, ale pili mleko od prawdziwych krów (nie elektrycznych z domieszka chemii) i jedli biały ser, a także prawdziwy chleb z masłem przechowywanym w kamiennym garnku.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się