Kiedy to miasto było jeszcze drewniane
kiedy to miasto było jeszcze drewniane
i całe mieściło się w oku
pachniały lasy a niepozorne rzeczki
popychały młyńskie koła
palec kościelnej wieży był jak kciuk dziecka
ale już wtedy uparcie wskazywał gwiazdy
kiedy to miasto było jeszcze drewniane
jego mieszkańcy zasypiali łatwiej
choć sny ich były równie ciężkie jak nasze
cieszę się, że takie niemodernistyczne teksty trafiają. :) dzięki.
report
dalabym drrewnianne,.. ale nie patrz na to prosze to takie moje widzimisie
report
czemu drrewnianne? Szel please open Your mind:)
report
moze to barwa mojego glosu? nie mam pojecia dlaczego taki komentarz dalam:)
report
są rzeczy, których w żaden sposób nie jesteśmy w stanie rozwikłać. niech tsk będzie z twoim komem. Barwa głosu - to jest poezja!
report
zabawna sytuacja mam kolege ze slaska.. .bywalo ze rozmawlismy na skype pogrywal mi na ukulele w miedzyczasie jego zona podsuchiwala naturalnie... i jest zazdrosna tylko o moj glos...porownuje go do krystyny czubownej:)
report
Mieszkańcy nie tylko zasypiali łatwiej, ale pili mleko od prawdziwych krów (nie elektrycznych z domieszka chemii) i jedli biały ser, a także prawdziwy chleb z masłem przechowywanym w kamiennym garnku.
report