Nic się nie stało

 
Pomimo gróźb i zapowiedzi 
oraz niepokojących zjawisk na niebie
poranki nieodmiennie stukają w rolety
lipy kwitną mały strumień
niesie kajaki sosnowych igieł
wiek się przełamał prawie niepostrzeżenie
i kroczy dalej krzemowa dolina
komputery stawiają kolejne słupy
kwiaty podają do ust swoje kielichy
na brzegu lasu kępy jeżyn zbroją się
w delikatne kolce
zatem nic się nie stało
świat zachwiał się tylko na moment
ale już po chwili zakwitły parasole na Rynku
i wiadomym było że równowaga jest przywrócona
martwią się trochę dekadenci
wstydliwie spychając skórzane płaszcze
w przepaście szaf
uśmiechem gorzkim witają nadejście mody na pastel
wokoło wszystko dobrze
nawet zmiany rządów jakby niewidoczne
jakby przestępczość spadała
i jakby złoty wiek odbijał się w starym lustrze
śpiew sam ciśnie się do gardeł pełnych wina
tylko kanałami odległych stacji
o zmierzchu płyną złowieszcze bąble
lecz przywykliśmy do nich jak do komarów
w letnie wieczory
zaprawdę wszystko wszystko dobrze
nad krawędzią stołu schnie skrawek pomarańczy
i tylko wiatr gwiżdże sobie na to wszystko  
zmąca wodę i porywa gazetę
Ogołaca dęby
Podcina deszcz
Niech się nikomu nie zdaje że zna swoją chwilę
 

Szel
8 sierpnia 2010 o 00:08

taki plastyczny piekny wiersz Pawle szemrzacy jak rzeka!! ale smutno mi sie zrobilo kiedy go doczytalam do konca:( ...milego:)

zgłoś

Paweł Kołodziejski
8 sierpnia 2010 o 01:01

dzięki. Czujesz go tak jak ja go czuję:) smutny w finale? dokładnie. wszak pod powierzchnią zjawisk czai się potwór przemijania i śmierci...

zgłoś

Paweł Kołodziejski
8 sierpnia 2010 o 01:01

ok. przemyslę. b. dziękuję za radę:)

zgłoś

Wanda Szczypiorska
8 sierpnia 2010 o 12:41

Nic nie poprawiać. Ten ciag zdarzeń to jest właśnie fabuła wiersza. Musi się snuć nieprzerwanie. Przeczytałam sobie głośno dwa razy - wiersz bardzo piękny.

zgłoś

Paweł Kołodziejski
8 sierpnia 2010 o 19:43

dzięki Pani Wando.

zgłoś

Mirka Szychowiak
8 sierpnia 2010 o 23:38

ten jeszcze lepszy

zgłoś

Jarosław Trześniewski
13 sierpnia 2010 o 22:53

Boze bron z wycinaniem - ten bardzo dobry.

zgłoś

Paweł Kołodziejski
13 sierpnia 2010 o 23:54

Dzięki Jaro:)

zgłoś

Konrad Redus
15 sierpnia 2010 o 00:19

ostatnią linijkę usunąłbym definitywnie, psuje wszystko, a tekst, choć długi i przegadany, to bardzo wciągający, po prostu zajefajny ;)

zgłoś

Paweł Kołodziejski
18 sierpnia 2010 o 19:13

Wiesz Konrad, te ostatnie wersy zapożyczone są od Międzyrzeckiego, wiec ni śmiałbym ich ciąć...

zgłoś

Nesca
15 września 2010 o 10:50

Za panią Wandą:)

zgłoś

a
3 października 2010 o 20:37

takie wiersze mogłabym czytać codziennie. lepiej znosiłabym jesień;) pozdrawiam

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się