Pomimo gróźb i zapowiedzi
oraz niepokojących zjawisk na niebie
poranki nieodmiennie stukają w rolety
lipy kwitną mały strumień
niesie kajaki sosnowych igieł
wiek się przełamał prawie niepostrzeżenie
i kroczy dalej krzemowa dolina
komputery stawiają kolejne słupy
kwiaty podają do ust swoje kielichy
na brzegu lasu kępy jeżyn zbroją się
w delikatne kolce
zatem nic się nie stało
świat zachwiał się tylko na moment
ale już po chwili zakwitły parasole na Rynku
i wiadomym było że równowaga jest przywrócona
martwią się trochę dekadenci
wstydliwie spychając skórzane płaszcze
w przepaście szaf
uśmiechem gorzkim witają nadejście mody na pastel
wokoło wszystko dobrze
nawet zmiany rządów jakby niewidoczne
jakby przestępczość spadała
i jakby złoty wiek odbijał się w starym lustrze
śpiew sam ciśnie się do gardeł pełnych wina
tylko kanałami odległych stacji
o zmierzchu płyną złowieszcze bąble
lecz przywykliśmy do nich jak do komarów
w letnie wieczory
zaprawdę wszystko wszystko dobrze
nad krawędzią stołu schnie skrawek pomarańczy
i tylko wiatr gwiżdże sobie na to wszystko
zmąca wodę i porywa gazetę
Ogołaca dęby
Podcina deszcz
Niech się nikomu nie zdaje że zna swoją chwilę
taki plastyczny piekny wiersz Pawle szemrzacy jak rzeka!! ale smutno mi sie zrobilo kiedy go doczytalam do konca:( ...milego:)
report
dzięki. Czujesz go tak jak ja go czuję:) smutny w finale? dokładnie. wszak pod powierzchnią zjawisk czai się potwór przemijania i śmierci...
report
ok. przemyslę. b. dziękuję za radę:)
report
Nic nie poprawiać. Ten ciag zdarzeń to jest właśnie fabuła wiersza. Musi się snuć nieprzerwanie. Przeczytałam sobie głośno dwa razy - wiersz bardzo piękny.
report
dzięki Pani Wando.
report
ten jeszcze lepszy
report
Boze bron z wycinaniem - ten bardzo dobry.
report
Dzięki Jaro:)
report
ostatnią linijkę usunąłbym definitywnie, psuje wszystko, a tekst, choć długi i przegadany, to bardzo wciągający, po prostu zajefajny ;)
report
Wiesz Konrad, te ostatnie wersy zapożyczone są od Międzyrzeckiego, wiec ni śmiałbym ich ciąć...
report
Za panią Wandą:)
report
takie wiersze mogłabym czytać codziennie. lepiej znosiłabym jesień;) pozdrawiam
report