10 czerwca 2011

poezja

Nesca
Nesca

it's friday night

Uśmiechnij się mała, jest weekend!
No chyba nie można już nic głupszego 
powiedzieć barmance.
Poproszę dwa piwa i pani numer telefonu.
A jednak.
Odkrywcze stary, ale nie mam głowy do cyfr.
Po północy nienawiść do durnych mężczyzn
i jeszcze głupszych kobiet da się wypłukać kawą.
I myślą jak pięknie będzie
śmiać się  z tych idiotów w poniedziałek rano.

An - Anna Awsiukiewicz
10 czerwca 2011 o 19:55

Niby wesołe i nie osądzam, ale jakoś tak. Barmanka - jej praca, a ludzie dla niej to idioci-hmm. Sory--tak jakoś mnie naszło:)

zgłoś

Nesca
11 czerwca 2011 o 03:48

nie dosłownie, w zamyśle ludzie robią z siebie idiotów, gdy za dużo wypiją a nikt nie tego lepiej niż barmani.. a ona chce właśnie tylko i wyłacznie robić swoją pracę i stąd historyjka:)

zgłoś

Marek Gajowniczek
10 czerwca 2011 o 20:54

Spodobał mi się opis sytuacji. Wiersz umiejętnie stworzył scenkę.

zgłoś

Kasiaballou vel Taki Tytoń
10 czerwca 2011 o 21:25

tym razem nie bardzo - gra na dość oblatanych skojarzeniach/powiedzonkach.

zgłoś

Nesca
11 czerwca 2011 o 03:47

może oblatanych, a może nie z autpsji wiem, że ciągle na topie;/

zgłoś

Miladora
11 czerwca 2011 o 02:05

Dość frustrująca opowieść sfrustrowanej barmanki, czyli jak wygląda świat zza drugiej strony baru. ;) Tylko - "myślą"? Czy "myśli" albo "myślę"? Bo to zmienia postać rzeczy. Skoro jest "powiedzieć barmance", to jakby opowiadała to ona i wtedy mogę zrozumieć, że ma gorszy dzień itd. Ale "myślą" jest generalizowaniem, a nie masz chyba podstaw wypowiadać się za wszystkie barmanki. ;)

zgłoś

Nesca
11 czerwca 2011 o 03:46

zza baru widać trzeźwo... myślą- tą myślą

zgłoś

Miladora
11 czerwca 2011 o 04:04

Rozumiem, ale wtedy nie dawaj kropki za "kawą", i "i" małą literą. Będzie bardziej spójne. Dobrego. :)

zgłoś

Nesca
11 czerwca 2011 o 10:31

nie przypominam sobie, żebym prosiła cię o poprawki... jest spójnie

zgłoś

JoT Eff
11 czerwca 2011 o 10:34

fajne :)

zgłoś

JoT Eff
11 czerwca 2011 o 10:34

może mniej dla barmanki :)

zgłoś

Nesca
11 czerwca 2011 o 11:21

wiedziałam, że kto jak kto, ale ty nie będziesz się musiała doszukiwać message:)

zgłoś

Waldemar Kazubek
11 czerwca 2011 o 10:36

Jako człowiek, który otarł się o branżę wiem o czym piszesz, musimy kiedyś przysiąść i stworzyć wspólny poemat.

zgłoś

JoT Eff
11 czerwca 2011 o 10:39

ja mogę być tą kobietą po drugiej stronie baru, proszę:) - świetnie się wczuję.

zgłoś

Waldemar Kazubek
11 czerwca 2011 o 10:42

Ja raczej ludzi do baru wpuszczałem niż obsługiwałem, Ciebie i Nescę bym chętnie wpuścił :)

zgłoś

Nesca
11 czerwca 2011 o 11:20

backstage?:) poemat brzmi dumnie, mam teraz wiecej czasu więc chętnie!

zgłoś

Waldemar Kazubek
11 czerwca 2011 o 11:32

We trójkę napiszemy?

zgłoś

Nesca
12 czerwca 2011 o 01:18

chciałabym chciała:)

zgłoś

Waldemar Kazubek
12 czerwca 2011 o 13:09

Spróbujemy, ale od tej chwili przechodzimy na kanał prywatny, wiesz tworzenie to jednak rzecz intymna.

zgłoś

Nesca
13 czerwca 2011 o 01:53

podoba mi się:)

zgłoś

Withkacy
11 czerwca 2011 o 10:45

podoba się

zgłoś

Nesca
11 czerwca 2011 o 11:20

dzięki:)

zgłoś

Bogna Kurpiel
12 czerwca 2011 o 13:39

Puenta - niezwykle celna. Bardzo dobry wiersz - widziane z drugiej strony lady. Pozdrawiam :)

zgłoś

Nesca
13 czerwca 2011 o 01:56

dzięki:)

zgłoś

przemubik
15 czerwca 2011 o 19:02

Wspaniałe...przeczytałem dwa razy:).

zgłoś

JoT Eff
26 czerwca 2011 o 10:53

No i co z tą naszą powieścią, jak na razie ćwiczę picie, żeby nabrac doświadczenia niezbędnego dla autentyczności bohatera.

zgłoś

Nesca
26 czerwca 2011 o 11:31

ćwicz kim, bo ja rzuciłam to wszystko w diabły, ale za barem nadal poradzę. od jutra ćwiczę mieszanie drinków na mieleńskiej plaży- w ramach nowej perspektywy peelki:)

zgłoś

Waldemar Kazubek
26 czerwca 2011 o 12:21

Ech czemuż moja pijacka ścieżka nie prowadzi do Mielna!?

zgłoś

Nesca
26 czerwca 2011 o 12:28

zapraszam:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się