25 października 2011

poezja

Andrzej Talarek
Andrzej Talarek

Śmieci

 
 
śmieci naszego życia w pokojach piwnicach
z pedanterią i troską ułożone równo
materia całość bytu co oczy zachwyca
 
potem złotem pisana kamienna tablica
głosząca brak nadziei gdy ostatnie gówno
zostaje po nas śmieci w pokojach piwnicach
 
przesiąkłe smrodem śmierci zbrudzona miednica
tłumoki starych ubrań pacierz za nich zmów no
materia która po nas oczu nie zachwyca
 
lecz słowa co zostają choćby o księżycach
i bólu żyją nawet kiedy mówić trudno
nie pochłoną ich śmieci w pokojach piwnicach
 
słowa są nieśmiertelne choć bytu gnilica
duchy rzeczy rozłoży i wokół tak brudno
poezja w czas wpisana co rozum zachwyca
 
pomoże odejść godniej w przedśmiertnych tężycach
wrzucaj człeku do ognia różańcowe drewno
by spalić śmieci nasze w pokojach piwnicach
materię całość bytu co oczy zachwyca
 
 

Małgorzata Krupińska-Nowicka
25 października 2011 o 19:53

Nasze rzeczy tak pieczołowicie gromadzone przez całe życie najczęściej nie stanowią większej wartości dla innych...

zgłoś

Andrzej Talarek
25 października 2011 o 21:29

tak. chcemy by po nas coś zostało, a prócz pamięci zostaje tak mało. im więcej słów zapiszemy w sercach i na kartkach, tym większa szansa, ze cośkolwiek po nas będzie trwało. choć i to może złuda. tak wielu pisze tak wiele a tak mało pozostaje.

zgłoś

issa
31 października 2011 o 10:43

O, spróbowałeś villanelli. Jeśli mnie co bardziej gryzie, to "byt", nie dość, że powtórzony, to świdrująco patetyczny w połączeniu z "gnilicą". Tak czy inaczej, miewasz wiersze, w których staromodne potrafi błysnąć świeżo. Dobrego.

zgłoś

Andrzej Talarek
31 października 2011 o 10:51

Masz rację, jak teraz czytam to ten byt brzmi mi jak odbyt. muszę to zmienić. Dzięki za uwagi

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się