opadłem kwiatem na pustnię
garść piasku przesypuję z ręki
ujrzałem ich w każdym ziarnku
maleńkim, zabieganych żywych
karawaną jadą po pieprz i herbatę
wielbłądy bujają białe turbany
w oazie poniżej przystaną
na śmiech radość i zabawę
ostatnie ziarnka stawiam w dłoni
na księżycowe trawy zaniosę
by nikogo nie zabrakło w pełni
odrasta łodyga lotosu, witaj losie.
gdzie cie ponioslo az na pustynie Lotosie? a wiesz ze wczoraj napisalam limeryk dla ciebie.. sama nie wiem czy jest cos wart, dlatego go nie wklejalam...ale jest w nim i karawana:)
zgłoś
dzięki za kom., też napisałem i też z karawaną /hehe/, jeszcze nie wiem czy skwarek czy limeryk, ale go wkleję, jutro, skomasowana sprawdzi i skrytykuje czy to limeryk to się dowiem, pozdrawiam
zgłoś
droczysz sie @ jedna... ale wkleje to co tobie rzynalezne... tylko bez obrazy....i tak wydaje mi sie niedorobiony...znaczy sie ...ma za malo w ty limeryku jaj:(
zgłoś
Niesamowite.Jestem pod wrażeniem:)
zgłoś
dzięki za kom.,pozdrawiam
zgłoś