zawisł nad przepaścią
jak w próżni
znów podrzucono padlinę
znieruchomiał
już kiedyś słyszał tę ciszę
głód wzmagał się
powoli
nie czuł już lęku
już w szpony chwycił ofiarę
gdy nagle
ktoś niewidzialny
owinął go siatką
widziałem go wtedy
raz ostatni
/Rozstaje - 2006/
wspanialy wiersz Zbigniewie bardzo poruszyl moja wyobraznia:)
zgłoś
Samo zycie - prawda? Dzięki za dobre słowo
zgłoś
samo zycie!! a wiersz jest swietny,,,tym bardziej ze mam do niego trzy interpretacje!! wszystkie mi pasuja ale nic to usmiechnij sie, pomimo :)
zgłoś
to małe dziecko w warszawskim Zoo...
zgłoś
...albo płaski TRYWIALĄG
zgłoś
....
zgłoś