11 maja 2010

poezja

Rita Suszek
Rita Suszek

Kobieta, która urodziła kota

Widzę jak liże czarno-białą sierść
ubrana w białą bluzkę w czarne grochy.

Jak przekazuje mleko z ust do ust
lub małą główkę pcha do ciężkich piersi.

Kot towarzyszy swej pani jak pies
Kiedy jej nie ma to świat nie istnieje.

Kot - określenie neutralnie męskie
zwierzę w istocie płci jest nieznanej

lub zmiennej, w zależności od nastroju.
po genitaliach nie daje się stwierdzić

więc ono zwierzę nie ma też imienia
potencjał kłębka jest nienazywalny

kot i kobieta patrzą w moją stronę
te wielkie oczy z oknami na kosmos

Kot pomachuje nieznacznie ogonem
jej drgają rzęsy
choć nie ma już rzęs

ma tylko miękkie pręgi na policzkach.

3.6.8.

Łukasz Radwaniak
11 maja 2010 o 21:02

No, podoba się, jest smak jakiegoś "zakazanego owocu", nie rozumiem cyfr na końcu.

zgłoś

Rita Suszek
11 maja 2010 o 23:29

cyfry = daty; datuję nawykowo,a potem kopiuję z plików.... dzięki :)

zgłoś

Waldemar Kazubek
24 października 2010 o 16:43

Urokliwy wiersz, jak kot, jak smutek.

zgłoś

Jarosław Trześniewski
14 stycznia 2011 o 20:02

Bardzo dobry wiersz.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się