dziesięć petów śmierdzi jak cholera
jestem nie tu nie teraz
rozdygotana jeszcze nie gotowa
strzępy wierszy urywki bez znaczenia
komunikat w radio w sprawie ocieplenia
trzydzieści sześć i sześć (kto da więcej?)
drzwi nie zamknięte nie otworzone
mur nie do przebicia bilet w jedną stronę
byłam jestem będę głupią cipą zawsze
zbytnio ufam ludziom lub nie ufam sobie
na barykadzie zasiadłszy okrakiem
z zawleczką połknęłam białą flagę
ADHD w strofach (niech mnie ktoś dobije)
sprzeczności walą się po pyskach
halo tu jestem ! to ja
błońskaM
Błońska zawsze mi odpowiadało to rozdygotane ADHD w Tobie :) Nie uspokajaj się za wcześnie. :)
zgłoś
jakas niezwykla koniunkcja majakow tutaj uchwycona...
zgłoś
"Dziesięciu poetów śmierdzi jak cholera" - Tak mi się wyrwało obok wiersza, który mi się podoba, który się czyta dobrze, który chyba nawet rozumiem. Pozdrawiam.
zgłoś
... No i jeszcze ten tytuł - gwóźdź do trumny z kontrolowanym rozdygotaniem. Mistrzostwo.
zgłoś