4 listopada 2012

dziennik

LadyC
LadyC

na ochotnika

wchodzę w siebie 
i znikam

Istar
5 listopada 2012 o 13:19

też tak lubię :)

zgłoś

hossa
5 listopada 2012 o 14:40

to i ja :) i się podłączę :)

zgłoś

doremi
5 listopada 2012 o 14:42

mnie to też dotyczy :))

zgłoś

hossa
5 listopada 2012 o 14:43

no piknie:) to kto zostanie na zewnątrz;)

zgłoś

doremi
5 listopada 2012 o 14:45

jak widać, sprawa nie jest prosta :)

zgłoś

hossa
5 listopada 2012 o 14:46

powiem nawet, że skomplikowana bywa :)

zgłoś

doremi
5 listopada 2012 o 14:47

rozkłada nas na łopatki :))

zgłoś

hossa
5 listopada 2012 o 14:50

czy ja wiem, weszłabym na tydzień do takiego sanatorium, ale nie pozwolą:)

zgłoś

doremi
5 listopada 2012 o 14:52

mnie też jeszcze któryś tydzień nie pozwolą, sorry hossa, ale buduje mnie, że nie jestem sama :))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
5 listopada 2012 o 15:02

przydała by się jeszcze czapka niewidka ...

zgłoś

LadyC
5 listopada 2012 o 16:24

ależ narobiłam zamieszania! życzę by się to znikanie skończyło pozytywnie :)

zgłoś

Bazyliszek
5 listopada 2012 o 16:27

ja tez znikam zostawiając samego siebie:)))))

zgłoś

LadyC
5 listopada 2012 o 19:38

jak zostawiasz to znikaj, byle nie na długo bo co ja zrobię z takim 'nieopakowanym' ;))

zgłoś

Monika Joanna
5 listopada 2012 o 19:34

a mi się podoba to :)

zgłoś

Alutka P
8 listopada 2012 o 07:05

ja wychodzę z siebie - już jestem obok :)Pozdrawiam

zgłoś

Jacek Sojan
11 listopada 2012 o 17:35

to co wy tam macie w sobie? bo ja przeciwnie - we mnie same góry - wspinam się! a jeśli już znikam to w niebie (w chmurach...)

zgłoś

LadyC
11 listopada 2012 o 17:37

hmm ... to podobnie, tylko innymi słowy, Jacku

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się