rany otwarte

czytałem gdzieś
że otwarte rany
bolą bardziej niż
rany otwarte

stoję u jakichś świętych
wrót i łomocę
energicznie w ciszę
o rany! otwarte!

Saranova
5 lipca 2010 o 15:26

Dobre, coraz więcej swobody, technicznie brylancik ;). Zmęczeni bólem coraz częściej wyważamy otwarte drzwi. :)

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
5 lipca 2010 o 21:53

no niedlugo w ogole bede kpil z form az sie polonisci ktorych za mlodu wykrwawialem zrzuca by najac jakichs siepaczy :)

zgłoś

Jarosław Trześniewski
5 lipca 2010 o 15:56

że otwarte rany /bolą bardziej niż/ rany otwarte... odwrocony szyk powoduje zupełnie inne odczytanie, ta fraza ciekawa, zas koncówka o rany , otwarte dystansuje grę słow i potocznego powiedzenia. Krotka skondensowana forma. Interesujaco.

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
5 lipca 2010 o 21:55

ja sie obawiam ze z gra slow dopiero sie rozkrecam i moze czasem jakies tortury czytelnicze niebawem zaczne wklejac ;)

zgłoś

Wanda Szczypiorska
5 lipca 2010 o 18:21

Nic bardziej odkrywczego od tego, co powiedział pan Jarosław nie przychodzi mi do głowy, a więc - popieram

zgłoś

Szel
6 lipca 2010 o 01:50

ciekawe jak jest ze stygmatami? katuj torturuj. o rany!! czekam na ta przyjemnosc:)

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
6 lipca 2010 o 02:55

mmmmmmmmm jak ja lubie ludzi z fantazja ;) o stygmatach nie powiem na razie slowa ale temat wroci.

zgłoś

Mirka Szychowiak
7 lipca 2010 o 10:12

pierwsza cząstka to już jest wiersz.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się