ogniste noce

gdy wyjeżdżałem z Poznania
cytadela jeszcze dymiła

potem tułaczka po śniegu
przygarnąłem jakiego dezertera
i paru uciekinierów z Kołobrzegu

nocleg zrobiłem im w zmrożonej
ziemiance pod Dreznem

ale jak jeden- bez wyjątku
wybaczyli mi że rano
nie wskrzesiłem nikogo

Szel
3 kwietnia 2011 o 13:22

byles Panie wiezniem w cytadeli? strasznie dlugo ciebie tu nie bylo:( a czy nie jakiegoś*

zgłoś

P
3 kwietnia 2011 o 20:36

wyobraźnia działa.

zgłoś

pociąg
14 września 2014 o 00:39

cieszę się z inspiracji...

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
14 września 2014 o 00:52

trudno napisanie tego nazwac inspiracja z tamtego bo wstawiony 3 lata temu. tak mi sie skojarzyl... na podobne nuty chyba

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się