więcej ze śmiercią w to nie zagram

wczoraj grałem z nią w brydża
-znów wypiła za dużo
zaczęła bełkotać
że niektóre wojny
to jej intryga była

 
jak jej przychodzi apetyt na
wielu mężczyzn naraz
woła ich ze wszystkich stron
- schodzą się sami -
wulgarni żołdacy, kobieciarze,
wzorowi ojcowie, czasem też poeci
różni
 
a ona im wtedy wyszarpuje portfele
rozrzuca z nich po lesie zdjęcia
żon, kochanek, sióstr i córek
i bierze jednego po drugim od tyłu
cholerna modliszka
 
zgrywając ostatni atut z jej kościstej ręki
pomyślałem że to chyba zboczone jest

Withkacy
27 lutego 2011 o 10:17

Jeśli moję zdanie ma jakieś znaczenie, to wiersz jest ZQB

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
27 lutego 2011 o 10:23

bardzo cenie sobie Waszmoscine zdanie przyznam szczerze

zgłoś

Withkacy
27 lutego 2011 o 10:25

Cholernie prawdziwe, kreuje obrazy w mojej głowie, a to jest sukces

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
28 lutego 2011 o 01:29

ale do tego sukcesu oprocz autora i tekstu musi byc jeszcze ta glowa w ktorej te obrazy powstaja ;)

zgłoś

gabrysia cabaj
27 lutego 2011 o 10:23

świetnie gra z tytułem całość

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
27 lutego 2011 o 10:40

:) zabrzmialo jakby mi sie cos udalo

zgłoś

Wanda Szczypiorska
27 lutego 2011 o 10:32

Towarzyszu, ale tym razem to zbyt oczywiste.

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
27 lutego 2011 o 10:38

chyba sie upraszczam jak funkcja niskich stopni komplikacji... :)

zgłoś

Slawrys
27 lutego 2011 o 10:43

jak zawsze poruszasz myślą, śmierci za intrygi wojenne toś wysoki atut przebił, ale po co wyciągasz facetom te kochanki, wystarczy żony i córki....:)), a modliszki mają to do siebie,że litości dla samców nie mają. Więc zrobiłeś tej śmierci jawny pstryczek za jej praktyki niecne

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
27 lutego 2011 o 10:50

bez obaw- kiedys przyjdzie i sie upomni o swoje... a po co facetom te kochanki wyciagac? nie no, jakbym je pominal to bym za daleko od realizmu sie oderwal...

zgłoś

Natali
27 lutego 2011 o 11:03

czuję tu dystans i spoglądanie z niepewnością na "kościstą rękę " przeciwnika w grze

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
27 lutego 2011 o 11:25

dytans jest wielki, wszak te lasy przemierzam dekady po przebrzmialej orgii i zdjecia przegnile podnosze majac karty wciaz w reku...

zgłoś

Natali
27 lutego 2011 o 11:36

zastanawiam się czasem, czy umiejętność zasad ma wpływ ?

zgłoś

Natali
27 lutego 2011 o 11:37

czy jaka kolwiek umiejętność

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
28 lutego 2011 o 01:27

zwyklem mowic ze kazda umiejetnosc ma wplyw jesli ja prawidlowo wplesc w bieg zdarzen...

zgłoś

Saranova
27 lutego 2011 o 13:41

Dobry wiersz. Ukazuje po prostu nagą prawdę o wojnie, bo ona jest rzeczywiście zabawą śmierci z mężczyznami. Zabawą okrutną, brutalną i pełną pogardy dla nich. Myślę, że ten ostatni wers powinien raczej nawiązywać do pogardy śmierci wobec walczących ze sobą mężczyzn, bo podkreślanie zboczenia tej gry jest zbędne.

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
28 lutego 2011 o 01:26

a czasem sie nawet duzym chlopcom zdaje ze bawia sie w smierc... i tak im sie zdaje poki zdjecia z kieszeni nie wypadaja...

zgłoś

agnieszka_n
27 lutego 2011 o 18:04

Bardzo dobry wiersz, daje do myślenia. Ciekawie podany temat, ale ostatni wers jakoś "gryzie się" z całością. Ogólnie BARDZO NA TAK :). Pozdrawiam Towarzyszu :-)

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
28 lutego 2011 o 01:25

chyba mi milo ze sie gryzie ;)

zgłoś

Szel
27 lutego 2011 o 20:58

zalozyl/a dobry impas Panie? znow to samo:)

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
28 lutego 2011 o 01:25

impas bylby dobry gdyby tyle nie pila. a tak to dobry kolor znowu wrocil...

zgłoś

Szel
28 lutego 2011 o 01:47

achjej!! twoja lewa

zgłoś

Sara
27 lutego 2011 o 22:39

ciekawe co z naszych kieszeni wydobędzie ostateczność

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
28 lutego 2011 o 01:28

moze bilet w jedna strone... na ktory wielu nie stac juz/jeszcze?

zgłoś

Sara
28 lutego 2011 o 01:37

kolor wrócił? ale blady chyba śmiertelnie

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się