dwa i pół

zbyt daleko dryfuję
by móc nie pić
za dwóch drwali
chociaż zdrowie pozwala
mi
udawać
tylko pół człowieka

zbyt dużo wiem
by móc nie grzmieć
za dwóch bogów
chociaż pokora każe
mi
udawać
tylko pół diabła

zbyt wiele zaniechań
by móc nie pokutować
za dwóch grzeszników
chociaż czas pozwala 
mi
pomyśleć 
tylko przez pół chwili

zbyt wielu poetów tutaj
by świat miał treści
za dwa światy
chociaż potrzeba chwili 
chce
by sprzedać cokolwiek
za
trzydzieści srebrników

Szel
26 listopada 2010 o 01:32

ale mozemy_ bo mam propozycje

zgłoś

Margot
26 listopada 2010 o 09:21

W pierwszej chwili, miałam takie same odczucia, co Waldemar. Ale jeśli trzydzieści srebrników, to poklask, to... Tak to sobie odczytam. Kłaniam się. Pozdrawiam :)

zgłoś

Withkacy
26 listopada 2010 o 02:43

do bólu dobry tekst

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
27 listopada 2010 o 10:03

no jak mnie cos boli to pisze. a milo wiedziec ze sie trafiaja ludzie dla ktorych to jest niezgorsze

zgłoś

Waldemar Kazubek
26 listopada 2010 o 03:05

O cholera - kolego - trzy pierwsze zwrotki wyśmienite (z jednym zastrzeżeniem formalnym - - niepotrzebny ten mik z wyróżnianym w osobnym wersie "mi")!!!! Ostatnia zwrotka - totalny misz-masz znaczeń (poeci - światy - treści - potrzeba chwili - występek Judasza) wprowadza chaos w precyzyjną konstrukcję całości. Więc, albo rozbuduj ostatnią zwrotkę w kilka tak klarownych jak pierwsze trzy, albo ją dla dobra wiersza amputuj! Oceniam jednak na plus - pierwsze wrażenie - przecież znasz to :)

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
27 listopada 2010 o 09:59

no tak to bywa jak muza zechce sie podzielic paroma myslami z chaotykiem a ten chce dodac cos od siebie na koncu. co z tekstem zrobic to jeszcze sie zastanawiam, bo amputacji to by mi chyba nie wybaczyl. a z tym "mi" to tak poczulem ze jak tego nie bedzie to bede wmuszal tekst w skore czytelnika, ale za grosz bym sie nei zarzekal ze dobre to wyczucie bylo. dzieki za uwagi niemniej.

zgłoś

Saranova
26 listopada 2010 o 04:22

Napisałeś wiersz w pierwszej osobie ale sprzedajesz nam nasz powszedni wizerunek. Najgorsze jest jednak to, że opisując go tak prawdziwie, co naprawdę jest nieustającą potrzebą chwili, mimo wszystko czujesz się jak... Judasz. Boisz wykrzyczeć, że aż Cię mdli od tego? A może już się utożsamiasz? Przecież ktoś musi pokazywać obraz bez retuszu, nawet jeśli wydrapią go za to z kronik. Skoro poczułeś potrzebę napisania tego świetnego wiersza, to widać właśnie na Ciebie padło!

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
27 listopada 2010 o 10:02

a niestety z tym judaszem mam wrazenie ze po prostu bieg zycia odziera nas niekiedy z idealow co do ktoryhc tak sie kiedys zarzekalismy ze nie porzucimy bo bez nich swiat zejdzie na psy...

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
26 listopada 2010 o 06:07

Jesteś niesamowity.Świetny wiersz:))

zgłoś

An - Anna Awsiukiewicz
26 listopada 2010 o 14:17

Znowu tu byłam aby się zachwycic-posmakowac:))

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
27 listopada 2010 o 10:00

dla Waszmoscini to postawie termos z kawa i zapraszam czesciej jesli sie az tak podobal teks :)

zgłoś

q
24 stycznia 2011 o 10:09

rzadko spotykany na tym Forum mikroklimat o szerokim i głębokim zasięgu... bliskie mi ciemne gaje dyszy i pragnienie światła.... Więcej światła Towarzyszu. Tego nam trzeba. Piękny wiersz! Pozdrawiam i dziękuje, że pochyliłeś się dzisiejszej nocy nad strzępami moich wierszy - mego człowieczeństwa. Tymczasem

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się