27 października 2010

poezja

Towarzysz ze strefy Ciszy
Towarzysz ze strefy Ciszy

druga odsłona ciszy

czasem by ciszę zdrową
zamienić na tę czarną zatrutą
wystarczy wystawić
w wielkim teatrze
dla ludzi ubogich
spektakl o nędzy

Szel
27 października 2010 o 00:46

zdrową* Panie :) jednak marsz niewolnikow jest piekny...a zwlaszcza wykonanie muzyczne...moge tego sluchac raz po raz w roznych wykonaniach:)

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
27 października 2010 o 01:00

juz poprawilem. alem sie tu zblaznil w ciekawy sposob taka literowka. a z marszow moze.. march for no reason? polecam... do ciszy tez chyba stamtad daleko nie jest

zgłoś

Szel
27 października 2010 o 01:12

pomylka calkiem calkiem nawet warszow mam niedaleko:) ide teraz poszukac twojego marsza Panie ...cokolwiek znacza w jezyku polskim te slowa march for no reason?

zgłoś

Szel
27 października 2010 o 00:47

ps. twoja proze o ciszy czytalam Cieniu!! bardzo smutna rzecz:(

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
27 października 2010 o 01:01

na pewno bardzo moja rzecz. z ubogoscia form i stylu wlacznie

zgłoś

Szel
27 października 2010 o 01:09

heh...nie chcialam ci tam psuc ciszy kazdy potrzebuje czasem odpoczac od wszystkich...

zgłoś

Paganini
27 października 2010 o 18:08

Towarzyszu przyznaje Tobie rację, wiersz jest naprawdę bardzo dobry. Pozdrawiam.

zgłoś

Gabriela Iwińska
1 listopada 2010 o 22:34

Jestem pod wrażeniem... Dla mnie zaszczyt, że byłeś w moich tak skromnych progach... Wspaniały styl!

zgłoś

Saranova
7 listopada 2010 o 21:01

Takie przedstawienie zawsze zakrawa na drwinę i dlatego bywa trujące. Cudza nędza, to jedyna rzecz, której nie potrafimy właściwie odczuć. Zawsze będzie w tym cień fałszu. Znakomita miniatura. :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się