list

odwiedziłem znajomą ze szkoł niebyłych
witaj, jak miło cię widzieć po latach
mówi w progu rozchylając nogi

zapomniała że ja byłem tym
który przychodził tylko porozmawiać
znikam. napisałem do niej list

jeszcze go nie przeczytała- leży
nieotwarty na stole między kurzami
mówią nasi wspólni znajomi

po wizytach u niej zapinając spodnie
a ja już nie od dziś nie wierzę
facetom którzy myślą kutasem

na wszelki wypadek napiszę kolejny...

Laura Calvados
22 września 2010 o 21:57

o. o to jest mocne i treściwe.

zgłoś

Jarosław Trześniewski
22 września 2010 o 22:29

ech, samo życie, rżycie...

zgłoś

Szel
23 września 2010 o 01:10

dosadny list Cieniu! bylo go wreczyc na powitanie:)

zgłoś

Mirka Szychowiak
24 września 2010 o 00:37

no, dobry, dobry:)

zgłoś

Paganini
28 września 2010 o 12:34

Kapitalny, bardzo ostry, rzeczywisty, zgadzam się z Jarosławem samo życie z niego bije. Pozdrawiam.

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się