Wampir

sobotni wieczór
niosę ją do domu
tak delikatną i kruchą
tak aromatyczną

wbijam zęby
w delikatną szyjkę
nie opiera się

spragniona piję

. .
27 grudnia 2011 o 00:00

oj i co potem? szycie?

zgłoś

Konrad Redus
3 stycznia 2012 o 14:53

szycie? raczej haftowanie ;P

zgłoś

Karolina Bądkowska
27 grudnia 2011 o 00:04

potem nie ma czego już zszywać

zgłoś

marka
30 grudnia 2011 o 21:31

Taka mała impresja wieczorna. Pochwyciłaś chwilę z życia i do tego nastrój. Ciekawy wiersz, nie wszystko musi mieć zakończenie, coś może być chwilą, jak zdjęcie.

zgłoś

Konrad Redus
3 stycznia 2012 o 14:54

i tak pęka kolejna flaszka - żyć by pić wódkę, pić wódkę, by żyć

zgłoś

Karolina Bądkowska
3 stycznia 2012 o 14:55

hmm generalnie chodziło o wino :P

zgłoś

Kajus
3 stycznia 2012 o 14:57

na zdrowie :)))

zgłoś

Karolina Bądkowska
3 stycznia 2012 o 14:58

Dziękuję :)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się