15 czerwca 2010

proza

Ashke
Ashke

Schemat dnia

kazdy swit jest rzeski.Nieznany.Jest zapowiedzia nowego dnia.Obietnica,ze dzis moze sie wszystko zmienic.Poranny chlod dodaje sil.Zmusza do energicznego kroku.Spiew ptakow roztapia serce i rozwiewa opary wieczornych obaw.Nowy dzien.Nowe mozliwosci.
Niecierpliwe oczekiwanie na cokolwiek innego od zwyczajnego rytmu dnia,utrzymuje sie do poludnia.Potem rodzi sie obawa.Bo nic nie zapowiada "tego czegos".Samotny obiad w drugorzednym barze rozczarowuje.Ale przeciez to nie koniec!Dopiero pol dnia minelo.Drugie pol nadal kryje w sobie tajemnice.Nadzieja odzywa.Kaze ogladac sie za siebie,wypatrywac.Doszukiwac sie czegokolwiek,co mogloby byc zwiastunem "nieznanego".
Zblizajacy sie zmierzch odbiera marzenia.Zadnego listu w skrzynce.Zadnej wiadomosci na automatycznej sekretarce.Nie pali sie swiatlo w kuchni.Nie ma zadnych zapachow.
Zachod slonca jest piekny.Jakby chcial wynagrodzic rozczarowanie dniem.Niesie ukojenie dla zmeczonego ciala.Dla duszy bol.Niespokojnosc snu.Kontury znajomych rzeczy rozplywaja sie powoli w ciemnosci.I ciszy.
Noc.Wdowa po dniu.Samotny lunatyk za oknem poglebia stan odretwienia.Blyszczy,ale zimny i martwy.O swicie tylko blady jego cien...Wstaje nowy dzien.





(1991)

Barbara Weise
15 czerwca 2010 o 22:23

Podoba mi się dystans do biegu życia, dystans jak przystanek do którego nie podjedzie żaden autobus.

zgłoś

Wanda Szczypiorska
16 czerwca 2010 o 10:46

Też znam ten ból, kiedy nie ma żadnego nowego maila. Natomiast samotność jest darem losu. Ładne to: "Wdowa po dniu"

zgłoś

Ashke
16 czerwca 2010 o 16:10

"Noc,wdowa po dniu"to takze tytul jednego z moich tomikow... Ciesze sie ze sie podoba...

zgłoś

Towarzysz ze strefy Ciszy
23 czerwca 2010 o 01:52

"jeszcze dzien, jeszcze dwa, wszystko sie odmieni, ulozy jak w kartach- a na razie w tygodniowym rachunku sumienia rozgrzeszamy sie z poniedzialku(...)" jakze to wszystko odmiennie wyglada widziane oczyma rutyny krancow kontynentu.... :(

zgłoś

Ashke
23 czerwca 2010 o 16:28

w sumie to nie wiem za bardzo co to rutyna...nie u mnie w zyciu. To taki zapis obserwacji-jak wiekszosc moich pisadel

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się