Moje miasto plonie
martwym ogniem neonow,
szepce
odglosem butow na mokrym bruku,
Moje miasto szczerzy kly
powyrywanymi sztachetami,
tetni zyciem
zadymionych drink barow
A ja zyje w moim miescie
chodze noca po ulicach
opatruje poranione tynki
zagladam willom w smutne oczy
i robie zdjecia pelni ksiezyca
nad nowym supermarketem
doprawdy niepojete ze Miasto jeszcze istnieje....
zgłoś
Hmm, uwierają mnie zbędne powtórzenia "moje miasto" Poza tym całkiem dobry.
zgłoś
probowalam wyrzucic powtorzenia,ale wtedy takie wymienianie sie robi.Chyba zeby go calego przebudowac...ale moze stracic na ekspresji dzieki za komentarz ten wiersz napisalam jakies 15 lat temu...z polotem mlodosci,hehe
zgłoś
probowalam wyrzucic powtorzenia,ale wtedy takie wymienianie sie robi.Chyba zeby go calego przebudowac...ale moze stracic na ekspresji dzieki za komentarz ten wiersz napisalam jakies 15 lat temu...z polotem mlodosci,hehe
zgłoś
Zmysł obserwacji, wrażliwość - ten wiersz coś mówi i o to chodzi. Pozdrawiam z :)))
zgłoś