29 lipca 2010
To dzięki Witoldowi Marianowi G.
siedzę w miękkim fotelu
za oknem brudny deszcz
zwyczajny obraz, nie ma szału
ALE!
w ręku trzymam kilkaset zapisanych kartek
książkę cienką i trochę grubą
jednak nie byle jaką
bo złotopiórego pana G.
czytam ją i nie czytam
podoba mi się lub nie podoba
rozumiem ją albo nie rozumiem
przy tym kręcę tak mocno palcami
oczywiście w stylu kręcenia pana G.
skoro on mi tak kręci, to i ja mu pokręcę
i tak dalej
wracając do stronnic pana G.
dopiroż otworzyłam pierwszą
a już po ostatniej pozostał zawirowany w deszczowym powietrzu kurz
12 marca 2026
wiesiek
12 marca 2026
Weronika
12 marca 2026
sam53
11 marca 2026
Jaga
11 marca 2026
Jaga
11 marca 2026
wiesiek
11 marca 2026
Atanazy Pernat
11 marca 2026
Atanazy Pernat
11 marca 2026
ais
11 marca 2026
Kreton