mały biały domek i malwy
jeszcze wiatr kołyszący gałęzie
wczorajszy zapach to czas glinianego dzbanka
prosty, złożony w malowanym kufrze
nieraz słyszę bicie serca
ze śpiewem poranka
zaróżowione wtedy, zawstydzone
pośród złotych kłosów
szukało smaku razowego chleba
dosyć
jesteśmy bezdomni
tak daleko nam do siebie
tak daleko nam do siebie i tak blisko ..lubię takie rekwizyty - tylko przed przecinkiem spacji się nie daje a po ..pozdrawiam :)
zgłoś