Był bez tytułu i pozostał bez tytułu (szpargał z czasów studenckich)

Rankiem wychodzę z domu
i idę zbierać pod dębami
suche gałęzie
żeby rozpalić ogień
i przygotować śniadanie.
 
(Chłód poranny pachnie dymem.
poprzez czerń liści jesiennych
widzę jabłka wtulone w gałęzie
a te, które opadły przez noc
leżą jasne w trawie brunatnej)
 
Z nisko ściętego pnia zrywam  korę, z wysiłkiem, bo trzyma się mocno, pakuje do worka, wracam przez las i ogród wlokąc za sobą worek, zadowolona ze zdobyczy, a radość powoduje, że mi do głowy przychodzą myśli szczęśliwe i błahe
 
A przecież nie poznałam jeszcze smaku jabłek widząc je tylko z daleka.

Szel
24 maja 2012 o 00:53

nie ukradlas Wandziu jablka?

zgłoś

Wanda Szczypiorska
24 maja 2012 o 18:17

Kradłam

zgłoś

gabrysia cabaj
24 maja 2012 o 12:18

bardzo obrazowe pisanie - jak krótki film o jabłkach w tle

zgłoś

Wanda Szczypiorska
24 maja 2012 o 18:16

Zabawne. Głównie pisałam wtedy scenariusze filmowe. (Sam początek bez końca)

zgłoś

Ania Ostrowska
24 maja 2012 o 14:46

Bardziej mówi jak proza poetycka niż wiersz ten "szpargał". Pewnie dziś napisałaby go Pani nieco inaczej, ale puenta super :) Pozdrawiam

zgłoś

Wanda Szczypiorska
24 maja 2012 o 18:14

Aniu, w ogóle bym nie napisała. Wtedy pisałam pod wpływem nagłego wruszenia. To były takie małe zachwyty. Wyrosłam z tego.

zgłoś

Ania Ostrowska
24 maja 2012 o 18:16

oj, z tego chyba się nigdy nie wyrasta :) przynajmniej taka mam nadzieję

zgłoś

deRuda
24 maja 2012 o 18:31

chętnie zebrałabym taki worek, żeby zrobić śniadanie, na pewno by mi smakowało :))

zgłoś

Emma B.
6 lipca 2013 o 11:06

a ja lubię taką prozę poetycką, to jest komunikacja myśli, klasyczna poezja to dla mnie bardziej złocone opakowanie, nie wykluczam, często wymaga perfekcyjnego warsztatu

zgłoś

alt art
6 lipca 2013 o 11:09

zeznanie drapieżniczki..

zgłoś

Jaro
20 listopada 2013 o 10:46

teraz już wie, że wszystkie zmysły są ważne:)

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się