IV.
Siąść i napisać co jest. Co jest? Klawiatura. Jakże ograniczona ontologia!
Stąd się chyba z resztą bierze zazdrość - wydaje się, że ktoś ma więcej - czego? - życia, niż ja.
Ale na moje oko? “There is no need for revolution - all states are equal… in this abyssal”. Im dalej
po trzydziestce tym mocniej się w tym upewniam. A skoro nie zazdroszczę już nawet Nietzschemu ani
Rimbaud, to właściwie mógłbym zazdrościć już tylko Rembrandtowi. Chociaż obiektywnie mam tyle co
kot napłakał.
Więc to mocno zindywidualizowane, ktoś powiedziałby: dziwaczne… niech tak będzie.