17 lutego 2025

poezja

ajw
ajw

sezon na latawce

droga niczym narkotyk
prowadzi na manowce
myśli przemykają z cienia w cień
jak koty z rozziewanych miasteczek

o zmierzchu ich ciemne sylwetki
będą częścią nocy

nade mną domy z kamienia
rozpaczliwie uczepione wzgórza
wyludniona wioska
z dachami w kolorze popiołu

jeszcze kilka kroków
i spotkam wiatr
z zaciśniętym sercem
wypuszczę z dłoni latawca


_____________________

Weronika
17 lutego 2025 o 11:41

Każdy kamień ma swoją genealogię.

zgłoś

ajw
17 lutego 2025 o 13:40

Z pewnością :)

zgłoś

Toya
17 lutego 2025 o 17:01

Świetny!

zgłoś

ajw
17 lutego 2025 o 18:37

Cieszę się, że się podoba :)

zgłoś

sam53
17 lutego 2025 o 19:42

Są słowa które mają znaczenie gdy są wypowiedziane o określonym czasie i w określonym miejscu... latawiec nie poleci bez wiatru... pozdrawiam :)

zgłoś

ajw
17 lutego 2025 o 22:24

Zgadza się :)

zgłoś

wolnyduch
17 lutego 2025 o 19:45

Bdb wiersz, ciekawy ten latawiec... Chyba też je lubię, bo kocham wolność, a nie znoszę jej braku... Pozdrawiam.

zgłoś

ajw
17 lutego 2025 o 22:24

Coś w tym jest..

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się