jestem w rumieńcach
jabłek z sadu za domem
i w skrzydłach wiatru
gwiżdżącego ballady w kominie
babim latem
zaplątanym we wrzosy
marzącym o ciszy
jesiennych nocy
jestem na wyciągnięcie ręki
w listopadowym deszczu
w zadumie zamglonych pól
i klangorze wędrujących żurawi
szeptem, coby nie spłoszyć..
zgłoś
zwiastujesz...:)
zgłoś
jesień, jaką lubię..:)
zgłoś
Cicho, cicho, w welonach/ mgieł wieczorem w oddali/ nocy rześkiej w kokonach/ myśli, gdyż świat się nie wali/ Poddać się żółciom, czerwieni/ czerpać energię kolorów/ gdyż znowu wszystko się zmieni/ choć stajesz tu bez wyboru :)
zgłoś