10 czerwca 2011

poezja

Natali
Natali

po deszczu

ciepły szept
wysysa zmysły 
ku biegunowi
północy nad ranem
brodzi nagość

w poburzowej mgle
pieści powolnym świtem

czułość wzbiera potokiem doznań
muślinowa mgła otula
poranny bezwstyd gładkich ud

rozpływając się z podmuchem świeżego wiatru
usprawiedliwi zapomnienie

JoT Eff
10 czerwca 2011 o 07:51

ale to wymyślne - czysta grafomania.

zgłoś

Natali
11 czerwca 2011 o 00:12

zostało przeczytane? miło, choć żałuję,że trafiło na grafomańskie :))

zgłoś

Darek i Mania
23 czerwca 2011 o 17:36

a ja żałuje, że nie jestem "muślinową mgłą " ;)

zgłoś

Natali
23 czerwca 2011 o 17:45

a może bardziej stałą materią? :)

zgłoś

dodatek111
13 sierpnia 2011 o 10:01

ten deszcz roznieca ogień...co wiec go może ugasić

zgłoś

Natali
3 września 2011 o 08:50

są takie "ognie" których gasić nie trzeba :))

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się