|
| |
|
WSZYSTKIE PRACE
Poezja (100) Dziennik (2) Fotografia (20) Grafika (27)
Pocztówka poetycka (12) Handmade (2) O autorze Znajomi (40) | |
powiązana bluszczem
stoję tam
neptun porzucił
swój atrybut bez zęba
prześwituję przeciągiem
zdarty kil szarpie
od nowa
zabliźnione niegdyś rany
kadłub wdziera się głęboko
złamana wręga sięga potylicy
na pokładzie bez pokładu
sześcienne budy kneblują
zgrzyt z krzykiem
wyrzucasz przez dziury
w rozpadłej burcie
zawisły ciężkie chmury
szczury wszystkie już
pouciekały przed nieuniknionym
ten sztorm nie zakołysze
powali
pozostanie przykry smak
po chorobie morskiej
zaimponowałaś mi wiedzą o sztormach
zgłoś
dzięki, choć ta wiedza znikoma - na potrzeby tylko:))
zgłoś
pamiętam jak kil pomyliłem z kijem --no to płyń kapitanie ;)( ja zabiorę się z tobą -nikt nie będzie nam przeszkadzał , nawet sztorm ;) a tak na poważnie to i mnie zaskoczyłaś znajomością i takim kursem wiersza :)
zgłoś
pamiętam :)) na sztormy jesteśmy odporni - czasem tylko ta choroba morska, zwłaszcza dokucza, gdy się patrzy na ląd ze swojego pokładu / dziękuję :))/ wskakuj, na sztorm się nie zanosi, więc wypijemy po szklaneczce rumu :) - na rufie
zgłoś
Pięknie, pięknie Natali:)
zgłoś
dziekuje Aniu :))
zgłoś
i gorzki...
zgłoś
poczułes smak? - dzięki :)
zgłoś
ja poczułam szorstkosc jak przy chwytaniu grubej liny
zgłoś
by ratować coś przed sztormem
zgłoś
albo kogoś a może siebie
zgłoś
siebie - koniecznie Dju
zgłoś
siebie koniecznie dju
zgłoś
tak, warto wiosną dbać o siebie - potem może ominąć sztorm
zgłoś