4 marca 2011

poezja

Natali
Natali

dwadzieścia trzy tysiące na południe

przygnębiona długim chłodem
zacieram dłonie z nadzieją
czekam na odpowiedź
jak mija lato w Cape Town

ta starsza pani
co projektowała przed tobą
miasto dawnych duchów
umarła wraz z pamięcią
nieodkrytego miejsca

wpomnienia wiążesz tęsknotą
w bagaż i wyruszasz
na nieswoją wojnę
potem wracasz
tylko po to
by obejrzeć koniec świata

radość sprawia
niespodziewana odpowiedź
na list w butelce
nadany oceanem

dzisiaj znów wysłałeś do mnie jaskółki

Slawrys
4 marca 2011 o 14:57

wlewa ten wiersz pewne uczucie nadziei w serce, szkoda że jest jeszcze proza życia....dobrze że są jednak takie jaskółki

zgłoś

Kontakt z redakcją



Zgłoś nadużycie


Opcja dostępna tylko dla użytkowników zalogowanych. Zarejestruj się