obiecuję
popatrzeć
zanim przejdę na drugą stronę
krokiem energicznym
lecz spokojnym
tak by się nie przewrócić
może przejdę się tylko wzdłuż
pod prąd
szczeliną dozwolonych miejsc
I tak zdążę nim wasze będzie zielone
obiecuję
popatrzeć
zanim przejdę na drugą stronę
krokiem energicznym
lecz spokojnym
tak by się nie przewrócić
może przejdę się tylko wzdłuż
pod prąd
szczeliną dozwolonych miejsc
I tak zdążę nim wasze będzie zielone
tu jest jakas mi brakujaca tresc w moich krajobrazach. Pani pozwoli ze sie chwile zatrzymam i powdycham opary i wydechy, poki stoja na czerwonym i kopca....
zgłoś
dziękuję pięknie :)
zgłoś
nie wiem ale to chyba samospełniajca się przepowiednia :)
zgłoś
gdyż napisałam to w 2006 roku
zgłoś
Bardzo udany i ciekawy wiersz !
zgłoś