Filologom dedykuję.
Natchnieni filolodzy w świątyni
Gdzie triumfuje język
Pochyleni nad dziełem
Gotowi rozpocząć torturę
Szaleni inkwizytorzy słowa
Filozofowie języka mamlący litery
bezzębnymi dziąsłami
W takt bezkompromisowego staccato
sztywnych reguł
Otępiali mędrcy litery
Rękodzielnicy słowa w warsztacie
Z tępym dłutem w drżącej dłoni
Gotowi rżnąć bezlitośnie
marmur literatury
Błądzący rzemieślnicy języka
Teoretycy sztuki mówiący o niczym
Litera po literze
Sylabizujący wersy poezji
Rzekomo aby zrozumieć
Inteligenci teorii
Ekshumatorzy umysłów i emocji
Uczuć tak odległych, że
Niemal nieistniejących
Już wcale
Bracia moi w naiwności
Poczułam się urażona
zgłoś
Paszkwil miał być zjadliwy i sarkastyczny. Nie miał jednak na celu urażenia kogoś. To bardziej mrugnięcie w stronę tak zwanego 'patosu inteligenta', miało być ironicznie, sarkastycznie i cynicznie. Sama jestem na studiach filologicznych i mam zamiar zostać na Uniwersytecie na stałe, więc pisząc coś takiego na poważnie obrażałabym samą siebie. Należałoby to czytać z potężnym przymrużeniem oka. Nie mniej jednak jeżeli Cię uraziłam - przepraszam.
zgłoś
paszkwil, sarkazm czy urażenie bywa zdrowe. Szczególnie, gdy choroba toczy głęboko. Kto jak kto, ale filolog obrażać się nie powinien.
zgłoś
;)
zgłoś
uff.
zgłoś
A ja sie nie poczułem urażony, ironia bardzo na miejscu, a wiersz-postherbertowski:):)
zgłoś
Dla mnie jest The Best
zgłoś
Dziękuję panom bardzo i kłaniam się w pas.
zgłoś
z tymi filologami to różnie bywa
zgłoś
W zasadzie to różnie bywa z ludźmi w ogóle. Nie tylko z filologami ;)
zgłoś
to tak samo jak człowiek człowiekowi nierówny.
zgłoś
A to myśl niepoprawna politycznie! Ale cóż zrobić kiedy to prawda.
zgłoś
Ciekawe :)
zgłoś
Ja to mam jeszcze zęby i nie czuję się z tym tak źle.
zgłoś
a jeśli stanę się filologiem ? ;)
zgłoś
Od tego się nie umiera. Gorzknieje się może trochę zaczyna się przeintelektualizowywać rzeczywistość. Na pewno jednak się nie umiera, jestem tego chodzącym przykładem ;)
zgłoś
mnie też nie grozi jak widzisz. jest ten gorzki dobry i gorzki bardzo zgorzkniały ;) . a skoro jesteś filo to miłujesz. przyjemniej miłować to niż mechanizm mechaniczny chyba że chodzi o mechanizm niebieski ;)
zgłoś
bywa, że filolog tak się zacietrzewi, że o tym miłowaniu zapomina. Ale moje zgorzknienie pewno wynikło z mojej głębokiej urazy do Akademii, po dziecinnemu się obraziłam i pisałam paszkwile, teraz, wygląda na to, że do alma mater wracam więc mam nadzieję, że nam się stosunki lepiej ułożą ;)
zgłoś
Arystoteles napisał że każda rzecz ma swoje naturalne miejsce we wszechrzeczy. :)
zgłoś
Rzecz być może, ale ja bardziej lubie o sobie myśleć w kategoriach ludzkich ;) A tak poważnie to z moim podejściem Wolnego Elektrona zagrzanie miejsca to raczej nie moja bajka.
zgłoś
znam paru ekshumatorów, ale przecież nie z każdej strony :)
zgłoś
Czasami mnie słabią to żem napisała co myślę ;) Ogólnie to tam ich nawet czasem lubię. Tak naprawdę to z sympatii popełnione zostało.
zgłoś